wtorek, 14 stycznia 2014

nowości woskowe - Yankee Candle

Dzisiaj przedstawię Wam, co przybyło do mojej gromadki wosków Yankee Candle i o czym będziecie mogły przeczytać w kolejnych postach z recenzjami zapachów :)

Większość z nich to zapachy ciężko dostępne w Europie, mam je po rzaz pierwszy, więc tym bardziej nie mogę się doczekać ich odpalenia :)

Upolowałam kilka świeżych, zielonych zapachów, które najprawdopodobniej poczekają do wiosny...Chociaż szczerze mówiąc to, co mam teraz za oknem zimy nie przypomina, więc w sumie nawet te zimowe zapachy jakoś nie pachną mi tak, jak powinny :(


 Fresh Mint

Zapach, nad którym wszyscy tak się rozpływają...Podobno pachnie prawdziwą, świeżą miętą.Cieszę się, ze będę mogła wypróbować :)


 Green Grass

Kocham zapach świeżo skoszonej trawy, dlatego pokładam spore nadzieje w tym zapachu....Na zimno pachnie po prostu bardzo świeżo i trawiasto, zobaczymy, jak będzie się sprawował w kominku :)


 Meadow Showers

Zakochałam się już w samej nazwie i obrazku...Opis też jest piękny:

Daydreaming of a quiet escape. . . the naturally tranquil and airy scent of fresh raindrops on blades of green grass. 

Lubię wszelkie delikatne, trawiaste zapachy, dlatego np. do moich ulubieńców zaliczam Loves Me, Loves Me Not i Garden Hideaway.

Willow Breeze

Kolejny zapach, który zachwycił mnie już samą nazwą i etykietą...Do tego ten kolor :) Na zimno pachnie bardzo świeżo, trochę mydlanie, ale pozytywnie...Na pewno sprawdzi się świetnie, gdy będę miała ochotę na coś świeżego.

Sage & Citrus

Jeden z najbardziej znanych zapachów Yankee...Bardzo lubię aromat szałwii, a w połączeniu z cytrusami musi pachnieć bosko. Zobaczymy :)


Relaxing Rituals: Tranquil i Comfort

Relaxing Rituals to nowa seria zapachów YC, która nie przedstawia konkretnych obrazów, miejsc czy smakołyków jak to zwykle bywa, ale za to obiecuje konkretne działanie, np. relaksujące, odświeżające czy uspakajające.
Tranquil to zapach lilii wodnej, mięty pieprzowej i soli morskiej, a Comfort pachnie kardamonem, różą i cedrem :)




A teraz czas na nowości jedzeniowe i świąteczne :)

Banana Nut Bread

...czyli chlebek bananowy z orzechami. Na zimno niewiele wyczuwam, ale ja kocham wszelkie jedzeniowe zapachy, więc raczej nie będę zawiedziona :)

 Hazelnut Coffee

Nie mogłam nie zamówić tego zapachu....Chociaż kawy nie piję prawie wcale, to uwielbiam jej zapach i nie miałabym nic przeciwko temu, żeby moje mieszkanie pachniało jak kawiarnia ;)
Na zimno pachnie bardzo słodko i orzechowo, ale czuć też kawę....Nie mogę się doczekać wypróbowania go w kominku :)

Pumpkin Wreath

Jest to jedna z jesiennych nowości, która jednak nie pojawiła się w Europie...Jest to zapach typowo jesienny, ciekawe, czy uda mi się go przechować do następnej jesieni ;)

Holiday Bayberry

Jedyna nowość, która zdążyła już wylądować w kominku w grudniu :) Pisałam o nim w ostatniej recenzji wosków.


Red Apple Wreath

Zapach, który paliłam już w okresie noworocznym. Pachnie cudownie i bardzo świątecznie bakaliami, orzechami, kompotem z suszonych owoców, jabłkami, odrobinę też choinką....




Pozostałe:


Mountain Lodge

Jestem go bardzo ciekawa, podobno ma pachnieć trochę po męsku, trochę lasem....Zobaczymy :)

Treehouse Memories

Cudna nazwa, obrazek, opis:

Warm, earthy woods wrapped in sweet, familiar spices evoke memories of crisp Autumn days spent amongst the changing leaves. 

Mi na zimno pachnie trochę jesiennie, trochę domowo, i na pewno bardzo kojarzy się z dzieciństwem :)

11 komentarzy :

  1. jestem ciekawa czy mięta naprawdę pachnie miętą :) no i ten chlebek bananowy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Meadow Showers - mój ukochany zapach!!

    OdpowiedzUsuń
  3. ojej zazdroszczę tych zapachów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Banana Nut Bread <3 muszę go wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam jeszcze żadnego wosku

    OdpowiedzUsuń
  6. ale swietne !!!! mnie najbardziej ta mieta ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba już wszyscy mają te woski tylko ja nie:) Muszę w końcu to zmienić;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna kolekcja wosków! :D Wszystkie kuszą i aż chciałoby się je wypróbować, szczególnie te "krajobrazowe" i "Hazelnut Coffee". Szkoda, że są niedostępne w Polsce. Ja ostatnio mam fazę na zapach "Under the Palms" z nowej kolekcji limitowanej na wiosnę - bardzo przyjemny i lekki, plus zrobiłam zapas na "Camomile Tae", "Sun and Sand" i "Red Velvet" jako, że mają wycofywać - szkoda :(. Aktualnie w moim kominku topi się "Nature's Paintbrush" - całkiem udany wosk! :)

    OdpowiedzUsuń