piątek, 30 listopada 2012

Balsam codzienny Babuszki Agafii, czyli kolejne odkrycie roku :)


 Kogo nie kuszą rosyjskie kosmetyki naturalne, niech podniesie rękę w górę...Chyba niewiele takich osób się znajdzie w naszym blogowym gronie ;) Mnie bardzo te kosmetyki zaciekawiły, ale tak jak w przypadku każdego wielkiego szału, na początku trochę sceptycznie podchodziłam do całego zamieszania.Jednak te śliczne opakowania, pozytywne recenzje i naturalne składy coraz bardziej kusiły...
Nie przepadam za zamawianiem kosmetyków przez internet, szczególnie gdy jest to coś dla mnie nowego i nie wiem, jak na mnie zadziała. Tym bardziej, że w przypadku zakupów internetowych nie opłaca się zamówienie jednego drobiazgu na spróbowanie.
Na szczęście dowiedziałam się, że kosmetyki rosyjskie można kupić również stacjonarnie w Poznaniu, w sklepie zielarskim na ulicy Dąbrowskiego. Postanowiłam więc zaopatrzyć się w coś na próbę przy okazji mojej wizyty w Poznaniu :) 
Niestety nie znajdziemy tam pełnej oferty sklepu Bioarp czy Kalina, ale trochę produktów mają i na początek można coś wybrać na próbę. Tak też zrobiłam i kupiłam piankę do mycia twarzy Baikal Herbals (której jeszcze nie używałam) oraz ten oto balsam:

Recepty Babuszki Agafii
Balsam domowy - codzienny do pielęgnacji wszystkich rodzajów włosów


Wchodząc do sklepu nie miałam konkretnie tego balsamu w planach, wiedziałam tylko, że chcę zakupić jakąś odżywkę z rosyjskich kosmetyków. Była akurat ta, więc postanowiłam spróbować :)
Używam jej już około 1,5 miesiąca.

Od producenta
 Informacje ze strony bioarp.pl

Domowy balsam ziołowy babci Agafii do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju włosów, oparty na wodzie strukturyzowanej( ma właściwości deszczówki), wyciągach z 17 syberyjskich ziół, wyciągu z żytniego chleba, łupin cebuli, szyszek chmielowych i propolis. Delikatnie pielęgnuje, wzmacnia i odżywia włosy, regeneruje i stymuluje wzrost.
 
Nie zawiera SLS, parabenów, silikonów, PEG i produktów ropopochodnych.



Zawiera:
Wyciąg z żytniego chleba ( Secale Cereale Seed Extract) – uelastycznia włosy, ma działanie regenerujące
Wyciąg z łupin cebuli  (Allium Cepa(Onion) Root Extract) – ma działanie dezynfekujące, wzmacniające, zawarta w nim siarka ogranicza przetłuszczanie się włosów  .
Wyciąg z szyszek chmielu (Humulus Lupulus Extract) - zapobiega wypadaniu włosów, stymuluje ich wzrost, opóźnia siwienie, działa przeciwłupieżowo, ogranicza świąd skóry głowy i przetłuszczenie włosów.

Propolis  – ma działanie  przeciwzapalne, regenerujące.



Składniki INCI: Aqua nivalis, Siberian Water Complex® (wyciąg z 17 syberyjskich ziół), Cetrimonium Chloride, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Secale Cereale Seed Extract, Allium Cepa(Onion) Root Extract, Humulus Lupulus Extract, Propolis, Guar Gum, Citric Acid, Parfum, Kathon.
 
Siberian Water Complex® - Rhododendron dauricum, Inula Helenium, Atragene Sibirica, Helichrysum Arenarium, Solidago Dahurica, Erodium cicitarium, Pedicularis uralensis, Rubus saxatillis, Urtica Dioica, Saponaria Officinalis, Chamomilla Recutita, Silene Jenisseensis, Rhodiola Rosea, Artemisia Mongolica, Scutellaria Baicalensis, Polygonatum odoratum, Lamium album.

 Trzeba przyznać, skład jest niesamowity :)
Szczegóły techniczne
Balsam nie jest zbyt gęsty czy kremowy, konsystencją przypomina raczej gęstą, ale mimo wszystko płynną emulsję. Nie ścieka jednak z włosów i łatwo się rozprowadza.
Kolor lekko żółtawy (w rzeczywistości nieco ciemniejszy, niż na zdjęciu), intensywny, naturalny ziołowy zapach. Zapach ziołowej mikstury ale połączonej z czymś słodkim, jakby zioła zatopione w płynnym miodzie :) Bardzo lubię ten zapach, kojarzy mi się z czymś bardzo naturalnym. Nie jest to też taki drażniący zapach udający zioła, który potrafi przeszkadzać w niektórych szamponach. Dla mnie jak najbardziej na plus :) Jeśli jednak ktoś nie lubi ziół, to zapach nie utrzymuje się zbyt długo na włosach, właściwie po wyschnięciu za bardzo go nie czuć.
Lubię też lekką konsystencję dzięki której balsam ładnie się rozprowadza i wsiąka we włosy. 
Tutaj jedyną wadą może być widoczny na zdjęciu otwór - butelkę odkręcamy i nie mamy tam żadnego dozownika, trzeba więc uważać z nalewaniem produktu na dłoń. Dla mnie to jednak nie problem, tym bardziej, że butelka jest dość poręczna i nie ślizga się w dłoniach.
Wiem też, że te większe balsamy Babuszki Agafii (na propolisie), które mają 600ml mają już zgrabny dozownik.


Moja opinia
Jestem wręcz zachwycona tym balsamem. Do tej pory wypróbowałam mnóstwo różnego rodzaju odżywek i z żadnej nie byłam do końca zadowolona. Najczęstszym problemem było to, że przyspieszały przetłuszczanie się włosów, albo wręcz sprawiały, że włosy były oklapnięte na krótko po umyciu. Często taka odżywka nie robiła nic, co najwyżej pomogła w rozczesaniu.

W tym wypadku mogę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolona, Po pierwsze - lekka, niemal płynna konsystencja sprawia, że balsam absolutnie nie obciąża włosów. Po nałożeniu niemal natychmiast w nie wsiąka, włosy go piją. Po 2 minutach spłukuję i włosy są łatwiejsze w rozczesaniu, pięknie pachną, taką słodyczą i lekko ziołami. Zapach nie utrzymuje się jednak zbyt długo, trochę żałuję ;)

Najważniejsze jest w tym przypadku działanie. Robi to, co powinna robić każda odżywka, czyli pomaga w  rozczesaniu włosów. Do tego jeszcze sprawia, że włosy pięknie się błyszczą i są jakby odbite od skalpu :) Dla mnie jest to ogromna zaleta, ponieważ większość odżywek sprawia, że moje włosy są oklapnięte. Tutaj mogę szczerze powiedzieć, że moje włosy wyglądają bardzo świeżo, do tego pozostają świeże na dłużej - ostatnio staram się myć włosy co drugi dzień, zamiast codziennie,  i ten balsam wręcz mi w tym pomaga, czasem mam wrażenie, ze dzięki niemu moje włosy są dłużej świeże, a już na pewno ich nie obciąża :)
Do tego po wyschnięciu są mięciutkie i przyjemne w dotyku. 
A więc - otrzymujemy lśniące, nieobciążone włosy, które pięknie się układają. Mam włosy lekko falowane i po zastosowaniu tego balsamu nie puszą się a fale prezentują się znacznie lepiej - nie są to już kosmyki sterczące na różne strony ;)

Jedna uwaga - nie jest to odżywka bardzo nawilżająca czy regenerująca. Na pewno odrobinę nawilża i pielęgnuje, włosy są błyszczące, miękkie i lepiej się układają. 
Nie jest to jednak kremowa odżywka albo taka wypełniona silikonami, więc nie oczekiwałabym od niej maksymalnego wygładzenia, takiego, że włosy będą jak masło, albo wielkiej regeneracji. Według mnie od tego są maski, poza tym jeśli codziennie będziemy traktować nasze włosy takimi "ciężkimi" specyfikami, to będą się one szybciej przetłuszczać. Ja z tego względu muszę ich unikać i dlatego jestem bardzo zadowolona z lekkiej formuły Agafii :) 
 Moim zdaniem ten balsam robi dużo więcej niż jakakolwiek odżywka którą do tej pory wypróbowałam, do tego bez śladu obciążania, i za to ją kocham :)

Cena
Zapłaciłam za nią 24 zł stacjonarnie, ale w sklepach internetowych kosztuje około 19zł, za pojemność 350ml.

Dostępność
Stacjonarnie we wspomnianym przeze mnie sklepie zielarskim w Poznaniu (choć tam z dostępnością bywa różnie - raz jest to, raz coś innego), nie wiem, jak w innych miastach.
Sklep internetowy m.in. Kalina, Bioarp, na pewno również inne.

Dodam jeszcze, że ten balsam zachwycił mnie tak, że aż zrobiłam sobie większe zamówienie rosyjskich kosmetyków, do którego dobiorę się, gdy będę na święta w PL :)


14 komentarzy :

  1. Po takiej recenzji pewnie mu się nie oprę. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz widzę ten produkt, samo to, że jest rosyjski, w pewnym stopniu mnie zaintrygowało ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo zachęcająca recenzja. Nie mam specjalnie dużych problemów z włosami, ale odżywki używam regularnie-tyle, że tak jak piszesz często obciążają one włosy... Moje się szybko przetłuszczają i muszę je myć codziennie/co drug dzień, więc ta odżywka mogłaby być dla mnie idealna! zapiszę sobie nazwę i przy wizycie w Pl się w nią zaopatrzę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, szczególnie jeśli też masz przetłuszczające się włosy...Szkoda tylko, że trzeba zamawiać, ale jeśli kupujesz więcej niż jeden produkt, to się opłaca :)

      Usuń
  4. Zaciekawiłaś mnie nim - muszę kiedyś kupić te kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używałam jeszcze nic z Recept Babuszki Agafii, a ciekawią mnie te kosmetyki.

      Usuń
  5. oj niedobra skusiłaś mnie, a mówiłam sobie, że mnie nie interesują te kosmetyki:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak kiedyś mówiłam, i co :P

      Usuń
  6. Może jak po świętach podreperuję fundusze, to sobie zafunduję rosyjskie kosmetyki ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. No ja jeszce o nim nie słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie na początku te kosmetyki nie kusiły, ale zaczęły ze względu na mega pozytywne recenzje na blogach :) fajnie, że Ci przypasował. pewnie bym sama poczyniła jakieś zakupy, gdyby była łatwiejsza dostępność. Może jak wrócę do Polski będzie okazja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też na początku pomyślałam, o znowu zamieszanie bez powodu, jakaś nowa moda...Ale po spróbowaniu jestem bardzo na tak i zamierzam wypróbować więcej :)

      Usuń
  9. Nie ma innej opcji, wpisuję go na listę :)

    OdpowiedzUsuń