sobota, 2 stycznia 2016

zakupy cz.3 - Oskia, Antipodes, Caudalie, First Aid Beauty....

To już ostatnie zakupy poczynione w minionym roku, w listopadzie i grudniu. 

Na początek nowości z lookfantastic.de:



I po kolei:



Antipodes to marka z Nowej Zelandii produkująca kosmetyki oparte na składnikach naturalnych. Są ostatnio bardzo popularne i chwalone.
Zdecydowałam się na maseczkę Aura Manuka Honey Mask, która łączy w sobie właściwości oczyszczające i antybakteryjne (dzięki zawartości miodu manuka) z odżywczymi i nawilżającymi (m.in. dzięki olejowi awokado). Miałam już okazję użyć ją kilka razy i przyznam, że używa się jej bardzo przyjemnie, jest kremowa i pięknie pachnie, pozostawia skórę gładką i miękką. Na dokładniejszą opinię jest jednak jeszcze za wcześnie :)

Kiwi Seed Oil Eye Cream - Odżywczy krem pod oczy z olejem kiwi, olejem z nasion marchwi, olejem awokado i aloesem. Ten krem również zbiera same pochlebne opinie. Co ciekawe, ma pojemność dwa razy większą, niż większość kremów pod oczy (30 ml).




Czas na uzupełnienie zapasów oczyszczaczy do twarzy.

Zdecydowałam się na słynny Oskia Renaissance Cleansing Gel, który ma dość ciekawą konsystencję. Jest to żel, który nakładamy na suchą skórę i który wówczas zamienia się w coś w rodzaju olejku. Potem w połączeniu z wodą zmienia się w emulsję i można go spłukać. Działa więc podobnie do balsamów i olejków do demakijażu, nie pozostawia jednak żadnej tłustej warstwy, a więc można go również używać rano, wiem, że wiele dziewczyn właśnie tak go używa. Po użyciu skóra jest czysta, ale jednocześnie nawilżona. Więcej za jakiś czas :)

First Aid Beauty - Pure Skin Face Cleanser
Żel, jak na swoją dość przystępną cenę, ma naprawdę ciekawy skład. Zawiera m.in. ekstrakt z herbaty, aloes, ekstrakt z korzenia lukrecji, złocień maruna. Nie zawiera SLES. Jest to również jeden z niewielu kosmetyków, które uzyskały pozytywną opinię na stronie beautypedia prowadzoną przez specjalistów marki Paula's Choice (jak wiadomo, tam całkiem nieźle jadą po większości kosmetyków bardziej znanych marek, dla zainteresowanych - KLIK). Zobaczymy.



Na koniec dwa nabytki z apteki.

Wykończyłam resztki wszelkich kremów na dzień, łącznie z próbkami, i tym razem skusiłam się na Caudalie Vinsource Creme Sorbet. Po tygodniu używania mogę powiedzieć, że jestem zadowolona, krem ma bardzo przyjemną, lekką, puszystą konsystencję i świetnie spełnia swoją rolę.

Do tego zapas La Roche Posay Anthelios XL Dry Touch


To już wszystkie nowości z minionego roku, może znacie któryś w tych kosmetyków? :)

13 komentarzy :

  1. Znam tylko sorbet z Caudalie, bardzo mile go wspominam :)
    Zaciekawił mnie ten krem pod oczy, chętnie o nim poczytam więcej.

    OdpowiedzUsuń
  2. A tez zel z Ren oczyszczajacy ,dobry jest???Oskia podobno swietna, ale chciałabym najpierw wypróbowac ren

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytasz o ten Clearcalm 3 z glinką? Bardzo go polubiłam, stosuję już ponad miesiąc i mogę powiedzieć, że świetnie oczyszcza, nie powoduje ściągnięcia, ale daje uczucie porządnego oczyszczenia. Konsystencja może wydać się dziwna, bo to trochę tak, jakby myć twarz maseczką glinkową, zero piany, ale bez problemu się rozprowadza i zmywa, więc mi to akurat nie przeszkadza :) Pewnie jeszcze do niego wrócę.

      Usuń
  3. Z First Aid Beauty miałam serum na zaczerwienienia (bodajże Anti-Redness Solution?...) - IDEAŁ! Dlaczego nie ma ich w Polsce, a sprowadzanie ich kosztuje miliony :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę sobie zanotować, może kiedyś skuszę się na to serum :) W Niemczech też nie ma stacjonarnie, ale bez problemu można zamówić np. na lookfantastic. Gdybyś miała ochotę coś konkretnego zamówić, to daj znać, od czasu do czasu pojawiam się w stolicy ;)

      Usuń
    2. a gdzie mozna kupic ten krem pod oczy z Antypodów?Na lookfantastic go nie ma

      Usuń
    3. Ja zamówiłam go na lookfantastic.de, właśnie zerknęłam i rzeczywiście go nie ma, ale podejrzewam, że jest po prostu chwilowo wyprzedany, bo inne produkty tej marki nadal są dostępne. Może w świątecznym szale wykupili, za kilka dni pewnie wróci ;)

      Usuń
  4. Nie znam żadnej z tych rzeczy :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Oskia już mi sie kiedyś obiła o uszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej... dla mnie nawet nazwy marek brzmią całkiem obco.

    OdpowiedzUsuń
  7. I love your blog! <3
    Maybe you want a follow for follow?
    Just leave me a comment and follow me and I do it in return :)

    http://nastyadeutsch.blogspot.ru/

    OdpowiedzUsuń
  8. Z Twoich zakupów znam tylko La Roche-Posay.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś nie miałam okazji poznać żadnego kosmetyku przez cb zakupionego :-)

    OdpowiedzUsuń